|
Jako i my nie narzucamy czyli dialog jest mo¿liwy od wczoraj w ca³ej Polsce dostêpny jest nowy numer katolickiego Tygodnika Powszechnego, a w nim artyku³ "Jako i my nie narzucamy", zajmuj±cy siê kwesti± sobotniego Marszu Ateistów i Agnostyków. Artyku³ ten (http://tygodnik.onet.pl/32,0,34297,jako_imy_nie_narzucamy,artykul.html) dowodzi ¿e mo¿liwy jest pozbawiony fundamentalistycznego zacietrzewienia dialog miedzy ateistami, agnostykami a katolikami, choæ niektórzy jego uczestnicy nie s± wolni od swoich z³ych nawyków i apriorycznych oskar¿eñ. Cytat: Bp Wies³aw Mering: - Ka¿dy cz³owiek, dos³ownie ka¿dy, ma prawo wyra¿aæ swoje pogl±dy. Mo¿e je formu³owaæ w stosunku do innych ludzi, Ko¶cio³a, samego Boga. Wed³ug przewodnicz±cego Komitetu Episkopatu ds. Dialogu z Niewierz±cymi s³owa musz± byæ prawdziwe, dobre i s³u¿±ce wzajemnemu porozumieniu. Biskup ocenia, ¿e inicjatywa M³odych Wolnomy¶licieli jest daleka od tych warto¶ci. Zdaniem biskupa, ¼le toczy siê rozmowê w ha³asie, bez gotowo¶ci do wzajemnego szacunku, woli porozumienia i szukania tego, co ³±czy. Ks. Robert Nêcek przyznaje, ¿e ma niewierz±cych znajomych. Spotykaj± siê, rozmawiaj±, ale nie us³ysza³ nigdy z ich ust oskar¿enia o prze¶ladowania. - Kiedy kto¶ chce wypowiedzieæ ¿ale, organizuje sympozjum, na które zaprasza wierz±cych i niewierz±cych. Podam przyk³ad: na ¿ywo w radiu by³a prowadzona debata ¶wiatopogl±dowa z prof. Woleñskim i ze mn±. Razem odpowiadali¶my na pytania s³uchaczy. Nie by³o atmosfery zagro¿enia ani z jego, ani z mojej strony - mówi rzecznik kard. Dziwisza. On równie¿ dostrzega w marszu przesadê, chêæ podra¿nienia. Uwa¿a, ¿e w takich wydarzeniach nie bior± udzia³u osoby powa¿ne. Lepsza jest rozmowa ni¿ - przywo³uje okre¶lenie abp. ¯yciñskiego - happeningi placowe. Wskazuje, ¿e wielu ateistów ma do¶wiadczenie cierpienia, np. traci wiarê, kiedy umiera dopiero co po¶lubiona ¿ona albo z wypadku ca³o wychodzi tylko matka, a gin± dzieci. Jest te¿ przyczyna prostsza: - Ko¶ció³ odbiera siê nie tyle przez to, czego naucza, ale przez spotkanie "tu i teraz" - mówi ks. Nêcek. - Je¿eli spotkanie jest negatywne i dotyka kogo¶, kto nie potrafi uzasadniæ, dlaczego wierzy, nastêpuje przej¶cie na stronê niewiary. Prof. Jan Hartman zauwa¿a ¿e tym, co niszczy Ko¶ció³ od ¶rodka, jest pycha, któr± widaæ w traktowaniu z góry partnerów dialogu oraz domaganiu siê przywilejów. A w wypowiedziach ks.Nêcka i bp.Meringa ta nuta pychy jest odczuwana. Choæ odczucia to rzecz subiektywna. Postulowane miêdzy s³owami, zamkniêcie ateistów w czterech ¶cianach sali, gdzie ma odbywaæ siê owy dialog, jest w³a¶nie prób± potraktowania z góry. Pokazania ¿e przestrzeñ publiczna ma byæ tylko katolicka. Z takiego my¶lenia bierze siê poniek±d to interpretowanie MAiA jako ataku, czy antyreligijnej prowokacji, bo wyj¶cie ateistów na ulicê burzy dotychczasowy prz±dek, wiêc jest potencjalnym zagro¿eniem. Z reszt±, w dzisiejszej rozmowie w Radiu Tok FM, autor tego artyku³u, Tomasz Ponik³o kilkakrotnie zwraca³ uwagê na otwarto¶æ M³odych Wolnomy¶licieli na dialog, podwa¿aj±c aprioryczne oskar¿enia ks.Nêcka i bp.Meringa. Co do istoty MAiA, rozs±dny g³os zabiera przedstawicielka ¶wiata nauki, Dr Joanna Heidtman, stwierdza ¿e "Mniejszo¶æ, je¶li ma byæ skuteczna w walce o swoje prawa czy wrêcz we wp³ywaniu na wiêkszo¶æ, musi byæ widoczna.". A to jest w³a¶nie istota MAiA. Nie bez powodu na stronie MAiA piszemy Cytat: Celem "Marszów Ateistów i Agnostyków" jest zaistnienie niewierz±cych w przestrzeni publicznej, przypomnienie ¿e w Polsce istniej± ludzie niewierz±cy. Jest to o tyle wa¿ne ¿e w sytuacji kiedy jakiej¶ mniejszo¶ci nie widaæ, ³atwo ja dyskryminowaæ, pomijaæ jej interesy i prawa, zw³aszcza w tworzeniu obowi±zuj±cych wszystkich obywateli prawodawstwa. Wychodzimy z za³o¿enia ¿e je¿eli jaka¶ mniejszo¶æ chce by respektowano jej prawa, musi g³o¶no mówiæ o tym w przestrzeni publicznej, a tego forma jest w³a¶nie MAiA. Heidman dokonuje tu ciekawej i do¶æ trafnej, analizy M³odych Wolnomy¶licieli. Cytat: Dr Joanna Heidtman, psycholog z UJ, wyja¶nia, ¿e to¿samo¶æ spo³eczna budowana jest na przynale¿no¶ci grupowej. Na drugim miejscu plasuje siê wyznanie. - Na co dzieñ ten fragment to¿samo¶ci nie jest istotny, bo definiujemy siê w ramach to¿samo¶ci indywidualnej: jaki mam charakter, do jakiej grupy wiekowej nale¿ê - wyja¶nia. Kategoria wyznaniowa pojawia siê wraz ze sporem ¶wiatopogl±dowym. - Co prowadzi do eskalacji konfliktów, bo wówczas to¿samo¶æ wyznaniowa tak dominuje, ¿e zapominamy, jak wiele ³±czy nas z innymi, a koncentrujemy siê wy³±cznie na tym, co nas ró¿ni. Dramat konfliktów na tle ¶wiatopogl±dowym polega na tym, ¿e nagle dwóch dobrych s±siadów staje siê ¶miertelnymi wrogami - mówi Heidtman. - A te konflikty wywodz± siê z polityki i wybuchaj± przy dy¿urnych tematach jak in vitro. Na wymiar sporu politycznego nak³ada siê argumenty z innego porz±dku i w jakiej¶ czê¶ci pozamerytoryczne, np. kto¶ og³asza, ¿e g³osuje tak a nie inaczej, bo jest katolikiem. Wiêc inni te¿ musz± siê zdefiniowaæ w kategoriach wyznaniowych. Psycholog uwa¿a, ¿e to jeden z powodów dzia³alno¶ci M³odych Wolnomy¶licieli. Najpierw mieli poczucie bycia mniejszo¶ci±, pó¼niej dyskryminacji, nast±pi³o samookre¶lenie siê i wreszcie zdefiniowanie wobec innych. Dialogiczn± postawê zaprezentowa³ za to Zbigniew Nosowski, naczelny "Wiêzi": Cytat: Niech marsz przejdzie, bo jest dowodem na respektowanie praw obywatelskich niewierz±cych. Poczucie dyskryminacji, które deklaruj± organizatorzy, bywa te¿ udzia³em katolików. Chodzi o uczucia, a z tymi trudno dyskutowaæ. I wolno je manifestowaæ. Nosowski wskazuje na wzajemny brak ufno¶ci. Zna przypadki ignorowania przez duchownych zaproszeñ do dyskusji z niewierz±cymi, ale by³ te¿ ¶wiadkiem takiej postawy ze strony ateistów. - Martwi mnie wzrostowa tendencja liczby ateistów, którzy, co pokazuje marsz, s± niejako "aposto³ami niewiary", ale za wiêkszy problem uwa¿am rosn±c± obojêtno¶æ czy wrêcz g³uchotê na sprawy duchowe. Atei¶ci jasno deklaruj± swoje stanowisko, wiêc ³atwiej z nimi rozmawiaæ. Chyba ¿e pod mask± ateizmu skrywaj± zwyk³y antyklerykalizm. Naczelny "Wiêzi" ma teraz niestety okazje poznaæ kolejne przypadki, ignorowania przez duchownych zaproszeñ do dyskusji z niewierz±cymi. Po Marszu Ateistów i Agnostyków, odbêdzie siê dyskusja "Czy niewierz±cy potrafi kochaæ bli¼niego? Rzecz o moralno¶ci". W tej otwartej debacie, udzia³ wezm± min. Prof. Jan Woleñski, dr. hab. Piotr Flin i prof. Jan Hartman. M³odzi Wolnomy¶liciele próbowali i nadal próbuj± zaprosiæ kogo¶ ze strony duchownej. Do chwili obecnej (7 pa¼dziernika 2009) bezskutecznie. Choæ stosunek intelektualnych duchownych siê do nas zmienia, ale do najbli¿szej soboty zosta³o nam nie wiele. MAiA zderza siê te¿ i z podnoszonymi przez ¶rodowiska katolickie zarzutami o rzekomym dyskryminowaniu katolików w naszym ludowo-katolickim pañstwie, o czym pisze na pocz±tku Tygodnika Powszechnego ks. Adam Boniecki. Spowodowa³o to, u co po niektórych ca³kiem du¿e skonfundowanie. To zderzenie odmiennych interpretacji rzeczywisto¶ci mo¿e byæ naprawdê ciekawe. Jutro o tym w³a¶nie, dyskutowaæ bêdziemy w Radiu Kraków w audycji Radioaktywni. Jest to chyba ciekawy temat. Podobnie ciekawy jest temat moralno¶ci bez wiary, który dziêki Tygodnikowi Powszechnemu i Tok FM, zaczyna przebijaæ siê do mediów. Komentarze do wpisu Nie ma ¿adnych komentarzy do tego wpisu. Je¿eli chcesz dodaæ komentarz, skorzystaj z poni¿szego formularza (widoczny po zalogowaniu). Dodaj swój komentarz Aby móc komentowaæ wpisy na blogach, nale¿y siê zalogowaæ.
Je¿eli nie masz jeszcze swojego konta, mo¿esz za³o¿yæ je w 30 sekund klikaj±c tutaj. ![]() Mateusz Burzawa
Zrównowa¿ony rozwój to jest to!
Magister religioznawstwa UJ.
Cz³onek zarz±du Ma³opolskiego SMS, cz³onek Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, stowarzyszenia "Ku¼nica". wcze¶niej dzia³a³em w Antyklerykalnej Partii Postêpu RACJA oraz w Unii Lewicy III RP. Zainteresowania: ¶wiatopogl±d, ochrona srodowiska, prawa czlowieka, polityka, lotnictwo i militarystyka, biologia (ekologia,herpenterologia,ewolucjonizm,genetyka) historia, socjologia, psychologia. |